Posty

„Czerwony kwiecień”, Santiago Roncagliolo, Wydawnictwo ArtRage, 2026, przeł. Tomasz Pindel

Obraz
  Krwawy, tajemniczy, zatrważający okrutnymi zbrodniami tytułowy kwiecień ciągnie się w najnowszej powieści Santiago Roncagliolo bez mała dwa miesiące. Sucho, biurokratycznie , sprawozdawczo niczym notatka policyjna, którą, przynajmniej na początku, właściwie jest. Jej autor przedstawia się nam z imienia, nazwiska i stanowiska już na trzeciej stronie książki. Fabuła zaś zamyka czytelnika w gorącym, dusznym powietrzu peruwiańskiej prowincji. Prowadzi go krętymi uliczkami, rozpalonymi słońcem placami, śmierdzącymi potem i nikotyną korytarzami i pokojami biurokratycznych pomieszczeń, gdzie z wściekłymi z powodu zbrodni, a może raczej konieczności pomocy w śledztwie mundurowymi styka się Pomocnik Prokuratora Rejonowego Félix Chacaltana Saldívar. Tenże jest niezwykle skrupulatny. Czytelnik domyśla się, że wynika to z tego, że główny bohater pracował dotychczas w prokuraturze w Limie, gdzie nie było miejsca na bałagan i niechlujstwo. Jego sprawozdania, noty i podania, które kieruje do pr...

Aleksandar Tišma, „Kapo”, Wydawnictwo ArtRage, 2025, przeł. Magdalena Petryńska

Obraz
       Najpierw zwróciła jego uwagę pośród innych więźniarek. Potem doskwierała mu jej obecność w obozie. W jego emocjach pojawiło się coś na podobieństwo poczucia winy. W końcu poczuł potrzebę pomocy. Sprawienia, żeby przeżyła. Jakby chciał uratować Żydówkę. Albo własne żydostwo. Vilko Lamian nie miał powodów, żeby w dzieciństwie czuć się dyskryminowany, stygmatyzowany. Nawet decyzja rodziców, którzy postanowili, że ich syn przyjmie wszystkie sakramenty chrześcijańskie, nie przyniosła obaw. Jednak wraz z brunatnieniem Chorwacji, będącej częścią Jugosławii, zaczął pojawiać się u Lamiana niepokój. Kult tężyzny fizycznej, antysemityzm, podejrzenia, że nie jest jak rówieśnicy tak bardzo zafascynowany zachodzącymi zmianami, wniosły w życie Vilko niepokój, podenerwowanie, napięcie.   Od tego czasu takie emocje będą towarzyszyły bohaterowi do końca, nasilając się po drugiej wojnie światowej, po Holokauście, a ich kulminacja nastąpi w 1947 roku wraz z pewną gazetą le...

„Fantasmagorie: Opowieści o umarłych”, Zysk i S-ka, 2025, przeł. Barbara Grunwald-Hajdasz

Obraz
            Według jednego ze słowników wyrazów obcych „fantasmagorie” to „fantastyczna wizja stworzona przez nadwrażliwą wyobraźnię; urojenie”, a co ciekawe, z francuskiego to „obraz pokazywany w latarni magicznej”, ponieważ, jak pisze Barbara Grunwald-Hajdasz w „Od tłumaczki: Gdy rozum śpi, budzą się demony”: „Pod takim właśnie tytułem ( «Fantasmagoriana») wydano przekład francuski antologii niemieckich autorów” [1]. W dziewięciu opowiadaniach czterech niemieckich pisarzy oraz jedna angielska autorka z przełomu osiemnastego i dziewiętnastego wieku pokazują jak zasypia rozważny umysł, szkiełko pokrywa kurz a oko staje się zamglone, tak że obraz pokazany w magicznej latarni staje się upiornym wyobrażeniem rzeczywistości. Na progu staje więc romantyzm aczkolwiek i idee oświeceniowe według autorów „Fantasmagorii” nie zostają porzucone. Niektóre opowiadania obracają w żart lęk przed umarłymi, samotną, ciemną nocą, starym zamczyskiem, którego zakamarki spo...

Teatr Jaracza, "Sztuka"

       Na pierwszym planie sceny stoją kilkuelementowa sofa i dopasowany do niej fotel. Przy nich stolik wykonany z drewnianych palet. Widać na nim szklany blat. W głębi niezbyt wysoka ściana, której częścią jest regał z półkami. Na nich kilka książek, karafka. Pewnie są jeszcze i jakieś drobne przedmioty, ale nie przykuwają wzroku. Sofa i fotel są w kolorze czerwonym. To prawda, ta barwa się wybija i przyciąga uwagę, ale niewątpliwie stanowi także składnik wielobarwnej całości. Wszystko odbiera się jako nowoczesne, dobrze utrzymane, interesujące mieszkanie, w którym można czuć się dość przyjemnie. Mogę zatem łatwo zrozumieć, że jego właściciel, czy po prostu mieszkaniec, raczej majętny lekarz o specjalności dermatologicznej, chce ten nastrój nieco wzbogacić. A że interesuje się sztuką i kulturą, bo z przyjaciółmi często chodzi na seanse kinowe, na półce trzyma Senekę i do niego zagląda, sam w końcu odwiedza regularnie muzea i galerie, nie dziwi, iż inwestuje w obraz...

Teatr Jaracza, "Krzyżacy"

  Mieszkając w powiatowym mieście o ograniczonej ofercie kulturalnej nie mogliśmy przepuścić okazji i wybraliśmy się do olsztyńskiego Teatru Jaracza na „Krzyżaków” Jana Klaty, który w zasadzie w przeddzień premiery został dyrektorem Teatru Narodowego w Warszawie. Oczywiście nazwisko reżysera elektryzowało, ale także to, że w Jaraczu niedługo po „Weselu” i „Balladynie” mogliśmy zobaczyć kolejny spektakl oparty na polskim kanonie literackim. A ponadto przecież na scenę przeniesiona powieść, której fabuła tak blisko terytorialna, bo jakże niedaleko z Olsztyna do Malborka, Szczytna i poniekąd Spychowa, nawet, jeśli to nie to Spychowo. Najpierw uderza biel i srebrzystość. Na tym skupia się wzrok. Liczne postacie na scenie wyglądają jak pokraczni szturmowcy Imperium z uniwersum „Gwiezdnych wojen”. Albo jak Teletubisie, tyle że w jednym neutralnym kolorze i bez damskich torebek. Gdy biorą się pod ręce w jakimś ni to marszu, ni to tańcu, jestem przekonany, że na ich srebrnych puchowych p...

Percival Everett, "James", przeł. Kaja Gucio, Wydawnictwo Marginesy, 2025

Obraz
  Druga połowa dziewiętnastego wieku w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej tuż przed wojną secesyjną. Ze stanów, które niebawem zjednoczą się pod flagą Południa, uciekają niewolnicy próbując dostać się na obszary, w których niewolnictwo jest już zakazane. Wieści o obdarowywaniu wolnością stają się powszechne. W pewnym miasteczku nad Missisipi mieszka chłopiec Huck Finn, który z przyjacielem Tomkiem Sawyerem w zabawach zapędza się pod pobliskie chaty rodzin niewolników. Poczciwym, niezwykle empatycznym wzrokiem spogląda na nich, zaczepiany przez rozochoconych młodzieńców, James, mieszkający z żoną i córką i pracujący dla panny Watson w mieście rządzonym przez sędziego Thatchera.             Dwa pierwsze rozdziały Percival Everett poświęca na przedstawienie bohatera, szczególnie zaskakując czytelnika tym, że James posługuje się dwoma językami. Pierwszy przeznaczony jest tylko i wyłącznie dla białych panów. To gwara, język doł...

Miguel Ángel Asturias, "Pan Prezydent", przeł. Kacper Szpyrka, Państwowy Instytut Wydawniczy, 2025

Obraz
  Fabuła „Pana Prezydenta” Miguela Ángela Asturias a w dużej części toczy się w ciągu sześciu dni w stolicy Gwatemali, kiedy w Europie trwa I wojna światowa. Wartka akcja przenosi się później do przodu o tygodnie, miesiące, lata, nawiązując oczywiście do wydarzeń, które miały miejsce wcześniej, i którym poświęcona była część pierwsza książki. Wówczas, pod koniec kwietnia miały miejsce wydarzenia, potworne, złe, straszne, krwawe. To czas dyktatury prezydenta, despoty, autokraty, zamkniętego ze swoim dworem w pałacu prezydenckim, bądź w posiadłości na obrzeżach miasta. Do obu tych dostojnych a jednocześnie ściśle strzeżonych budynków ustawiają się kolejki uniżonych i poniżanych interesantów z błaganiem, po prośbie, w wielogodzinnym oczekiwaniu, nie przymierzając jak do uzdrowiciela, sanktuarium, wyroczni. Nietrudno wyobrazić sobie milczący tłum pielgrzymów ciągnący nieprzerwanie dniem i nocą, z nadzieją na słowo, które polepszy życie interesanta lub jego rodziny. Łaskawy gest jest w ...