Posty

Teatr Jaracza, „Wszystko na darmo”, 17 sierpnia 2024 roku

Powieść Waltera Kempowskiego „Wszystko na darmo” można podzielić na dwie części, które nie są formalnie oznaczone przez autora w spisie treści. Pierwsza dzieje się w majątku Georgenhof w Prusach Wschodnich, kilka kilometrów od miasteczka Mitkau, druga na uchodźczym szlaku ku Zalewowi Wiślanemu w obliczu nadchodzącej Armii Czerwonej. Mimo pewności, że miejscem sztuki będzie dwór von Globigów, pozostawało zagadką, jak reżyserzy Weronika Szczawińska i Piotr Wawer jr odnajdą w spektaklu część drugą powieści.  Na scenie występuje sześcioro aktorów, grających trzynaścioro postaci. Pośród nich są mieszkańcy dworu, odwiedzający Georgenhof goście, czyli mieszkający w pobliżu swego rodzaju „przyjaciele domu”, oraz uciekinierzy przed Armią Czerwoną.   Znając powieść wiemy, że rzecz dzieje się w styczniu 1945 roku. Czujemy kres dotychczasowego życia w niemieckich Prusach Wschodnich. Odsłaniając scenografię twórcy od razu epatują atmosferą tamtych dni. Widzimy meble i sprzęty, które pozbaw...

Walter Kempowski, „Wszystko na darmo”, przeł. Małgorzata Gralińska, Art Rage, 2023,

Obraz
  W styczniu 1945 roku w Prusach Wschodnich temperatura spadła do około dwudziestu stopni poniżej zera. Lasów, pól, bagien prawie nie widać pośród zawiei. Słońce pojawia się rzadko. Porywisty, lodowaty wiatr i grube płaty śniegu nie zachęcają do wyjścia z małego dworku, wybudowanego obok zniszczonego w dziewiętnastym wieku przez Francuzów pałacu. Jednak rozpoczęta właśnie przez Armię Czerwoną ofensywa poruszyła falę uchodźców, której pierwsze forpoczty zaczęły pojawiać się u drzwi Georgenhofu, rodzinnego majątku von Globigów, wilhelmińskiej szlachty urzędniczej. „Rodzina otrzymała tytuł w 1905 roku. Stary pan von Globig przed pierwszą wojną światową nabył majątek po dobrej cenie, a w czasie prosperity powiększył go o łąki i las” [1]. Zaśnieżone budynki dzieli od najbliższego miasteczka, Mitkau, jedynie kilka kilometrów. Odwiedzający dom von Globigów przychodzą stamtąd lub dopiero tam podążają, by później kierować się do Olsztyna, Elbląga, myśląc także o Królewcu, ponoć jeszcze nie ...

Michał Wójcik, „Rywka: Śmierć ze złotym warkoczem: Gry wojenne polskiego podziemia”, Wielka Litera, 2024

Obraz
  Nie pytałem, a nikt nie zamierzał mi opowiedzieć. Wędrując od Starego Miasta po kres Nowego Świata i wracając Alejami Jerozolimskimi szlakiem księgarń i antykwariatów, później zaś czyniąc swoim celem wielki warszawski Empik, nie zwracałem na nią uwagi, może wzrok prześlizgiwał się jeno, gdy stałem na przystanku autobusowym. Może po prostu traktowałem ją jako jedną z pamiątek powojennych zburzonej stolicy i wspomnień odbudowanych pomnikami, tablicami wmurowanymi w chodniki i ściany domów, gdzie często leżały znicze, kwiaty, wieńce, wstęgi. Przy mozaice, której Rywka jest częścią, ich nie było. Nie potrafiła otrząsnąć się z wielkomiejskiego brudu, kurzu, hałasu. W wolnej, demokratycznej, kapitalistycznej Polsce kolorowymi kawałkami spadała na chodnik. A przecież przetrwała Marzec ’68, bo władza ludowa, jak pisze autor Michał Wójcik, lubiła się przyglądać z okien domu partii równie ludowym bojownikom. Najpierw komunistyczni sekretarze szukali z Rywką kontaktu wzrokowego, żeby podbud...

Cezary Harasimowicz, „Bieta”, Wydawnictwo Lira, 2024

Obraz
  Gwiazda Dawida na okładce (także na grzbiecie książki) jedynie dwoma z jej sześciu promieni dotyka pierwszej litery przydomka nadanego Elżbiecie Ficowskiej już w dzieciństwie. Pozostałe łączą się z przestrzenią o kolorze złamanej bieli. Owe dwa rąbki to chyba pamięć o żydowskim świecie, przynależności do niego wiecznej, splecione z Bietą, ale nie tak wyraziste jak reszta promieni, które przypominają, że Zagłada nie dokonała się ostatecznie, ocalała kultura, sztuka, przedmioty, ludzie. Ileż jednak Bieta ma z tym wszystkim wspólnego? I niewiele, i bardzo dużo. Ogromny dramat czy niewiarygodne szczęście opisuje jej historia. Jest „dzieckiem Ireny Sendlerowej”. Nie znalazła się na kartach „Ceny” Anny Bikont. Nie znajdziemy jej książkowych wspomnień, ale dużo wyjaśniają wywiady, prowadzone z nią rozmowy. Cezary Harasimowicz napisał powieść. Powieść biograficzną. Opowieść sprzed   „polskiego życia” bohaterki. Fragmentami trochę warszawsko-singerowską,   w dużej mierze zaś za...

Claudia Salazar Jiménez, „Krew o świcie”, przeł. Tomasz Pindel, Wydawnictwo ArtRage, 2023

Obraz
  Bardzo krótka, jedynie kilkudziesięciostronicowa powieść „Krew o świcie” autorstwa Claudii Salazar Jiménez opowiada o latach krwawego terroru Świetlistego Szlaku i równie straszliwej odpowiedzi peruwiańskiego rządu, widzianych oczami trzech kobiet z różnych klas społecznych. Już sama konstrukcja książki, w której powierza się pierwszoosobową narrację kilku bohaterkom, pokazuje czytelnikowi, że to, co działo się w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w andyjskim państwie, ogarnęło cały jego obszar i ludność. Wprawdzie autorka najgwałtowniejsze sceny umieszcza w przycupniętych pośród gór indiańskich wsiach, lecz początki rewolucji znajduje w miastach, jakby wskazując wprost na sprawców i ofiary, poniekąd dzieląc społeczeństwo Peru, i - jakby nie było - obarczając winą klasę wykształconą w teoriach, ideach, historii. Jednakże, jak to zwykle bywa, nic nie jest do końca jednoznaczne, ponieważ rozpętana wojna domaga się o ofiary wszędzie. Wirus, który wylągł się w jednym miejs...

Eduardo Halfon, „Klasztor. Żałoba”, przeł. Tomasz Pindel, Wydawnictwo Czarne, 2023

Obraz
  Jesteśmy pokoleniem poszukiwaczy, my, obecni pięćdziesięciolatkowie, z których wielu miało to szczęście, że dzięki odwadze, inteligencji, talentowi swoje rodzinne eksploracje mogli spisać i za pośrednictwem literatury przekazać innym, takim, którzy mają na tyle refleksji, żeby prześledzić, choćby jedynie w głębi myśli, serca, duszy rodzinne drogi niezwykłego dwudziestego wieku. A drogi te, czasami szerokie trakty albo wąskie ścieżki przymusowych przesiedleń, migracji ekonomicznych, ucieczek, dla nas, tych z trzeciego pokolenia, giną we mgle historii. Tak jak zacierają się imiona i nazwiska, ulegają transkrypcji języka kraju, który stał się nowym domem i kiedyś, zmienione na zawsze, zostaną wyryte na płytach nagrobnych. Rozdroża Rewolucji Październikowej, II wojny światowej, ścieżki do piwnicznych kryjówek przed nową bolszewicką władzą i do leśnych przed umundurowanymi wyklętymi, zaryglowane bydlęce wagony do obozów koncentracyjnych i równie bydlęce Akcji „Wisła”, Umschlagplatz, ...

Anna Bikont, „Cena: W poszukiwaniu żydowskich dzieci po wojnie”, Wydawnictwo Czarne, 2022

Obraz
  Prawie czterysta stron opowieści składającej się z trzydzieści pięciu rozdziałów (dwa pozostałe opisują głównie realia i okoliczności powojennej działalności organizacji żydowskich) to fragmenty, czasami wręcz strzępki, wyjątki z życia Polaków i Żydów odnalezione przez Annę Bikont w archiwach, spisane z rozmów, telefonicznych i osobistych, bardzo prywatnych, intymnych, cichych, prawie wyszeptanych albo nieco wymuszonych kolejnymi listami mailowymi, głośnymi dzwonkami czy tylko brzęczeniem telefonów komórkowych, przemyślanych tygodniami, miesiącami, za którymi stoją niechęć i odwaga, potrzeba i łzy. Dzieci jest więcej niż rozdziałów, których tytuły i podtytuły to imiona i nazwiska, imiona czasami zapisane zdrobnieniem, w końcu niezidentyfikowana mała bohaterka, której rola zdaje się przez ową anonimowość tym większa, bo reprezentuje ogromną rzeszę nienazwanych - spalonych, zastrzelonych, zatłuczonych kijami, ale i być może ocalonych, niezdających sobie sprawy z pochodzenia, bez dz...